Piłka nożna

Mieszko - Piaski 3-1 
Konin - Mieszko 2-2
Mieszko - Śrem 2-0

Żużel

Start - Kolejarz 60-30
Polonia - Start - 53-37
Start - Polonia 45-45

Koszykówka

MKK - Pogoń 112-76
BNG - MKK 85-73
MKK - Transbruk 81-78

Piłka ręczna

Szczypiorno - MKS 24-32
MKS - Energa 30-21
MKS - Kobierzyce 28-20

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

Nieprawdopodobne, a jednak. Błyskawiczny powrót Tomasza Plaskatego

Doświadczyliśmy historii z gatunku tych „nie do wiary”. Tomasz Plaskaty odszedł niedawno z Mieszka do Kotwicy Kołobrzeg, by po chwili znów znaleźć się w sztabie szkoleniowym ekipy z pierwszej stolicy Polski. Według naszych informacji, jego współpraca z Kotwicą trwała jakieś… cztery dni!

Tomasz Plaskaty miał być w Kotwicy trenerem bramkarzy. Coś jednak nie zagrało. – Sytuacja w Kotwicy jest dość dziwna i niestabilna – mówi nam zainteresowany, który wraca na „stare śmieci”. Wygląda na to, że przeniósł się z deszczu pod rynnę. Choć na ten moment nie wiemy, jakie jest stanowisko kołobrzeskiego klubu.

Fakty są takie, że Plaskaty znów będzie pracował w Mieszku. Już jednak nie jako trener bramkarzy – teraz będzie kierownikiem drużyny seniorów oraz wspomoże trenera Mariusza Bekasa w przygotowaniu do spotkań ligowych.

Co skłoniło Tomasza Plaskatego do tak szybkiego powrotu do Gniezna? – O powrót prosili mnie trener i zawodnicy. Chcieli, bym przyjął propozycję prezesa – komentuje nowy-stary członek sztabu szkoleniowego drużyny z pierwszej stolicy Polski.

12 lutego 2020 | 15:09

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *